DRUKUJ
Święty Mikołaj i wizyta w IMID - 21.12.2010
19.12.2010 zapakowaliśmy się całą rodzinką do samochodu i wyruszyliśmy do Warszawy, gdyż dnia następnego czekała nas wizyta w Poradni Mukowiscydozy i tomograf. Cały świat ośnieżony, droga nie napawała optymizmem. W takich chwilach dziękuję, szefom męża iż pozwalają nam jeździć z Dominiką do lekarza służbowym samochodem - wygodnie i komfortowo. Czasami sobie żartujemy, że naszą 11 letnią corsą z silnikiem 1,0 pewnie jeszcze bylibyśmy w trasie :) Do stolicy dojechaliśmy szybko, bo drogi o dziwo były bardzo dobre. Na popołudnie byliśmy umówieni z naszymi znajomymi na kawkę. Dominika nie mogła się doczekać, kiedy przyjdzie Kajtek :). Gdy tak sobie siedzieliśmy ktoś zastukał do drzwi. Nie mogliśmy uwierzyć, bo w drzwiach stał NAJPRAWDZIWSZY na świecie Mikołaj. Dzieciaki zaniemówiły. Mikołaj rozsiadł się w fotelu, zadał dzieciom Wigilijne zagadki, poczym wytłumaczył, że jest tak wcześnie, bo 24.12 to on nie ma czasu aby wszystkim dzieciom się pokazać, a że słyszał, że Kajtek i Dosia wątpią w jego istnienie, to wpadł im udowodnić, że jest prawdziwy :) Dzieci dostały upominki, Mikołaj powiedział, że to na zachęte aby rodzicom pomagali w przygotowaniach świątecznych a jak się spiszą to coś jeszcze pod choinką znajdą. Dzieci były bardzo przejęte. Kajtek jeszcze długo próbował podważać autentyczność Mikołaja, ale przecież żaden obcy Pan nie dał by dzieciom takich cudownych prezentów, więc w końcu się poddał :) Dominika jeszcze długo w nocy spać nie mogła i przeżywała Mikołaja i to jak to możliwe, że przeszedł do nich tak szybko. W końcu powiedziała "widzisz mamo, wychodzi na to, że my to bardzo grzeczni jesteśmy" :)
Rano obudziła się zanim budzik zadzwonił, bo Mikołaj spać jej nie dał :) Zebraliśmy się i wyruszyliśmy do Poradni. Tam rutynowo - mierzenie, ważenie i tutaj niestety mała 22kg czyli 10dkg mniej niż 2 miesiaće temu, wzostu 123,4. Na szczęście i to i to mieści się na 25 centylu, więc nie ma dramatu. Potem tomograf. Troszkę się denerwowałam, ale mała bez problemu SAMA wkroczyła do sali, mi pozwoliła wyjść, a po badaniu stwierdziła, ze "fajnie było" :) Wizyta u lekarza raczej była wróżeniem... Bo mała osłuchowo pięknie, tylko nie wiadomo skąd ten kaszel. Dalsze postępowanie zależy od tego jak nam tomograf wyjdzie, mam dzwonić w poniedziałek. Poproszę o kciuki.. bo tym razem to bardzo ważne aby było dobrze. Po wizycie w instytucie czekała nas bardzo długa droga do domu, bo tym razem, drogi nie były łaskawe. Pełno śniegu i dużo ciężarówek. Wracaliśmy prawie 5h...

21.12.2010. 09:21
Komentarz
Dziewczyny będzie dobrze!!!
Trzymam kciuki!!
Brawo Dominisiu. Masz rację, ze nie wpuszczasz mamy !!! Ona wszędzie chce być, a ty przecież jesteś już małą kobietką:-)
Pokazywali w TV, że CZD zakupiło tomograf, który robi zdjęcie w niecałą sekundę. SUPER !!!
Trzymamy kciuki za dobre wyniki Dominisi i zyczymy Wam wesolych, snieznych, a nade wszystko ZDROWYCH Swiat!!!

Dodaj komentarz
Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!