DRUKUJ
Sama, sama, sama - 3.09.2010
No i mam dylemat... Dziecię się buntuje, że jest już DUŻE i do szkoły może chodzić SAMO. Przecież tylko pierwszaki chodzą z rodzicami a ona to już poważna drugoklasistka.... Noo niby racja, tylko ta poważna drugoklasistka zapomina, że jest młodsza od swoich klasowych kolegów. Do szkoły ma blisko może z 700m. Przechodzi przez jedną małą ulice - ale zawsze ulice... Dzisiaj wytargowała ze mną, że ze szkoły wyjdzie sama a ja będę czekała przy ulicy... Oczami wyobraźni widzę, jak idzie bez bluzy i plecaka... o worku nie wspomnę :) Myśle sobie, że od poniedziałku będę odprowadzać ją do ulicy i stamtąd odbierać, będzie to taki mały sprawdzian samodzielności, czy aby na pewno potrafi o siebie zadbać. (czytaj - nie zapomnieć swoich rzeczy, zapiąć bluzę itd.) Trudno czasami się pogodzić, że dziecko robi się coraz starsze i chce
być niezależne... No bo jak to, moja mała perełka? Dorasta...
03.09.2010. 10:47
Komentarz
I takie to właśnie dylematy każdej mamy :-)
Dzielna dziewczynka!
Pełen podziw!
Kiedy ty mama dorośniesz( myśli sobie Dominika :-)))

Dodaj komentarz
Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!