DRUKUJ
No dobra, nie ogarniam! - 6.04.2011
Dzisiaj dopiero środa a już miałam dziecko w super stanie, dziecko w kiepskim stanie z temperaturą 39 i powiększonymi węzłami, dziecko, któremu nic nie jest a dzisiaj znowu mam chore dziecko... Czary jakieś?
Po wczorajszej wizycie u pediatry, wcale się nie uspokoiłam. Tym bardziej, że mała w nocy skarżyła się na uszy a od kilku dni słyszę, że ona nie bardzo słyszy. Dzisiaj rano, szybka decyzja - idziemy prywatnie do laryngologa. Jak postanowiłam tak zrobiłyśmy. Godzina 10.00 - pan doktor stwierdził, że dziecko ma silne zapalenie ucha, że faktycznie nie słyszy, do tego ma cyt. "chory nos" i problemy z zatokami. Na moją sugestię, że to może alergia, usłyszałam, że on nie wie, ale za tydzień mam przyjść do kontroli to on oceni, czy to na tle alergicznym czy też nie. Mała dostała stos leków: antybiotyk klarmin, amertil, xylometazolin ,mucofluid, budrehin do nosa, ma jeszcze fixononase z W-wy + leki codzienne. Chyba mi dnia zabraknie aby to wszystko jej zapodać. Noo ale przynajmniej jakiś konkret. I może te temperatury, katary wcale nie są wynikiem żadnego nie proszonego lokatora w płucach. Nowa nadzieja wstąpiła :) I kolejna przerwa od szkoły. Trochę się martwię bo od stycznie dużo tego. Do tego jeszcze sporo pytań do zaliczenia z religii a tu nie ma kiedy, bo albo Dosia albo siostra chora... A czas nagli, ojj nagli.
06.04.2011. 12:35
Komentarz
miejmy nadzieje, że laryngolog w końcu to ogarnie
Krok do przodu, z problemami laryngologicznymi bez trudu sobie poradzicie, najważniejsze, by płuca były czyste. Kochane powodzenia dla Was i z niecierpliwością czekam na optymistyczne wiadomości.

Dodaj komentarz
Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!