DRUKUJ
Jastrzębia Góra - wszystko co miłe, szybko się kończy - 23.01.2011
Dzisiaj wróciłyśmy z Misią z cudownych wakacji, były tak cudowne jak niespodziewane. Morze zimą ma swój urok. Wydaje się, być surowe i niedostępne a plaże tak urokliwe latem, teraz wydają się "obcą planetą" .
Codziennie po śniadaniu wyruszałyśmy zdobywać "obcą planetę" jak to mawiała Misia. Codziennie morze zaskakiwało nas swym urokiem. Jednego dnia było łagodne i pozwalało bez problemu przejść plażą, innego wielkie fale utrudniały spacer, a jeszcze innego musiałyśmy wspinać się na umocnienia klifu bo przejścia nie było. (wiemy, wiemy, nie powinno się chodzić po umocnieniach). Czasami spotykaliśmy innych spacerowiczów, ale było ich niewielu, w przeciwieństwie do lata, teraz można było wsłuchać się w szum morza i chłonąć tą szczególną atmosferę. Spacerek plażą zajmował nam 2 godzinki :)

Mimo iż pogoda była raczej wiosenna i sprzyjała spacerowaniu udało się nam stoczyć bitwę na śnieżki :)

A nawet pobawić się na placu zabaw :)

A po obiadku spędzałyśmy czas na basenie.

Poznałyśmy przesympatycznych ludzi a Misia zawarła znajomość z Maksem, który na pożegnanie wręczył jej karteczkę z adresem :)
Jeszcze nigdy nie byłyśmy nad morzem zimą, ale to ostre morskie powietrze super działa na małą - katar znikł, kaszel także i na mnie - wypoczęłam jak nigdy w życiu. Te babskie wakacje były naprawdę cudowne :) Dziękujemy :)
23.01.2011. 18:39
Komentarz
Fajne wakacje miałyście, a my walczymy z katarem w domu :(
Ślczne zdjęcia Dominiki!
Ach piękne, piękne.....i jakie radosne miny. Oby częściej :))
Fajnie wam dziewczyny,trochę wam zazdroszczę .Pozdrawiamy z Zuzią

Dodaj komentarz
Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!