DRUKUJ
Inhalator po raz drugi... - 30.09.2010
Dzisiaj Dominika upuściła inhalator... Nooo bo MUSIAŁA usiąść na innym krześle a do tego, koniecznie MUSIAŁA wziąć ze sobą pilot od TV no bo inhalacja bez telewizora była by inhalacją niemożliwą do wykonania... Zwyczajnie wszystko nie zmieściło się w małych łapkach... Odpadła klapka i zawias.. Inhalator nie działa... Rano rozpacz, bo inhalację trzeba było zrobić "zwykłym" inhalatorem... I zamiast 5-7 minut trwała prawie 25... Nie wiem co będzie wieczorem bo tam mamy 2 inhalacje, czyli prawie godzina pod inhalatorem plus drenaż... a jak wiadomo człowiek do dobrego szybko się przyzwyczaja... Ostatnio udało nam się odratować inhalator.. Mam nadzieję, że tym razem też coś się da zrobić... Ale jestem zła... Za 2h losy inhalatora się rozstrzygnie.. Poproszę o kciuki...2 godziny później... :)
Kciuki pomogły :) inhalator do uratowania :) Koszt stosunkowo niewielki bo jakieś 50zł razem z przesyłką :) Radość nie ma granic :) Już widzę jak mała się ucieszy jak jej to powiem :) PO raz drugi odratowaliśmy inhalator... Mam nadzieję, że zasada do 3 razy sztuka się nie sprawdzi i że mamy jeszcze przed sobą limit na naprawy :) teraz tylko dotrwać do poniedziałku :)
30.09.2010. 10:00
Komentarz
Cieszę się razem z Wami. Pozdrowionka!

Dodaj komentarz
Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!