DRUKUJ
Basen - 23.12.2010
We wrześniu postanowiłam zapisać Dominikę na basen. Uważam, że w powiedzeniu sport to zdrowie dużo prawdy jest, dlatego też, postanowiłam, że Dominika będzie "coś" robiła dla podtrzymania formy. Wybrałam basen, bo fajnie wpływa na funkcje płuc a także na cały organizm z postawą włącznie. Dominice ten mój pomysł średnio się podobał, dopytywała czy zajęcia będą na brodziku. Nie chcąc kłamać ale także, nie chcąc jej wystraszyć, powiedziałam, że nie wiem. Na pierwsze zajęcia Dośka poszła pełna strachu, na miejscu okazało się, że mamy wejść do szatni prowadzących na duży basen. Widziałam, że mała się boi ale uspakajałam, tłumacząc, że nikt małych dzieci na głęboką wodę nie weźmie. I tak się zaczęło. Woda w najpłytszym miejscu sięga małej pod paszki. Po pierwszym razie Dominika wyznała, że się trzęsła trochę z zimna a trochę ze strachu :) Ale poszło gładko.
Od tego czasu wiele się zmieniło. Mała super sobie radzi. 4 miesiące zajęć i proszę oto efekt.
23.12.2010. 14:11
Komentarz
Ale masz zdolniachę :)

Dodaj komentarz
Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!